Starogaje

STAROGAJE

Osada, cesarski garnizon

Ustrój polityczny:                          monarchia
Język urzędowy:        dialekt nilfgaardzki
Waluta:         Floren nilfgaardzki
Głowa osady:           Dravso Varnhagen

Historia
Historia Cesarskiego Garnizonu Wojskowego „Hen Caedd” znanego jako Starogaje jest stosunkowo młoda i sięga roku 1271. Początkowo był to zaledwie magazyn drewna założony przez lyrijskiego szlachcica i podróżnika, Arnotta z rodu Ildranów. Pozyskiwane w okolicznych gajach drewno transportowane było na kontynent, co przynosiło przybyszom nieskromne zyski. Z czasem Arnottowi udało się rozbudować fortyfikacje potrzebne do obrony magazynów i utrzymać niewielką, choć regularną armię. Do pracy przy wycince drewna przybywało coraz więcej fachowców z kontynentu. Pracownicy często przybywali na wyspę wraz ze swymi rodzinami, dzięki czemu siłą rzeczy magazyny drewna przeobraziły się w osadę, a fortyfikacje i wojsko pozwalały utrzymywać z dala miejscowych bandytów.
W roku 1285 nagła choroba zmogła ciało Arnota Ildrana, zaś władzę w Starogajach przejął nilfgaardzki rycerz Dravso Varnhagen, który do tej pory służył Ildranowi jako dowódca sił zbrojnych. Pozornie łagodny i roztropny Varnhagen niespodziewanie wypowiedział wojnę miastu Szarogród. Wkrótce potem, bo już we wrześniu tego samego roku, na wyspę przybył nilfgaardzki kontygent wojskowy, na którego czele stał graf Rhys Vandervoort. Ten mianował Starogaje cesarskim garnizonem wojskowym, a samego Dravso Varnhagena jego samodzielnym dowódcą.

Gospodarka
Starogaje swój świetnie prosperujący byt zawdzięczają przede wszystkim bardzo sprawnie rozwiniętemu handlu drewnem. Inwestując ogromne pieniądze, poprzedni władyka lyrijski zapewnił sobie morsko-lądowy szlak handlowy oraz sprawnie działające wycinki zalesionych terenów po wschodniej części wyspy. Drewno przez kilkanaście lat wędrowało z wyspy na kontynent, z czasem zaopatrując nie tylko Lyrię i Rivię, lecz także Kaedwen, Temerię, Redanię i Aedirn. Do niedawna kluczowym eskporterem surowca było również Konsorcjum „Północne Słońce” mające swą filię w Szarogrodzie, jednakże niedawne zerwanie stosunków uniemożliwiło chwilowo dalszą współprace handlową. W skład infrastruktury starogajskiej należy wliczyć również wieś Podgaje, a także niewielki acz świetnie prosperujący kasztel rodziny Volsangów, który gwarantuje dostawy płodów rolnych oraz produktów pszczelarskich.

Siły zbrojne
Starogajskie siły zbrojne przebywające obecnie w garnizonie oraz okolicznych posterunkach liczą około stu osiemdziesięciu ludzi. Przeważająca część to bitni i dobrze wyszkoleni żołnierze z regularnej armii cesarskiego kontyngentu wojskowego, w skład którego wchodzą dwa tuziny ciężkiej kawalerii, tworzące razem starogajski oddział pancerny. Siły zbrojne wspiera także trzydziestu skautów i setka piechoty, tworząca wspólnie lokalny regiment. Resztę zbrojnych stanowi ciężka piechota w postaci gwardii oraz świty Dravso Varnhagena.

Religie
Obecnie, przodującym wyznaniem jest Kult Cesarza oraz Wielkiego Słońca. Wcześniej ludność starogajska wyznawała w głównej mierze boginię Melitele, jednak wraz z przybyciem do osady nilfgaardzkiego kontygentu została rozebrana lokalna świątynia tego bóstwa (co notabene nie przyjęło się ze zbytnią aprobatą lokalnej społeczności). Oficjalnie wyznawanie innych religii nie jest przez cesarskie prawo zabronione o ile nie wkracza w sfere polityki i pozostaje względnie dyskretne.

Społeczeństwo
Rdzenna acz niezbyt wielka społeczność Starogajów wywodzi się w głównej mierze z mieszkańców północy – w przeważającej części lyrijczyków, temerczyków, rivów oraz redańczyków żyjących w chwili obecnej pod zaborem. Jednakże z każdym dniem napływa do osady również coraz więcej ludności z południa, od kupców po wszelkiej maści rzemieślników i budowniczych. Obecność przedstawicieli starszych ras jest tutaj raczej marginalna, acz pod rządami Nilfgaardu nieco bardziej tolerowana.

Magia
Obecność osób parających się sztukami magicznymi była dotychczas odbierana w Starogajach dość przyjaźnie, zaś czarodziej Gawriel ze Złotego Miasta był osobistym i zaufanym doradcą ówczesnego lyrijskiego zarządcy. Samo praktykowanie czarów w mieście było dozwolone i nieuregulowane prawnie, a wraz z odbudową szkół magicznych w Ban Ard oraz Aretuzie, widywano coraz częściej adeptów sztuk magicznych w samym garnizonie. Obecnie wraz z przybyciem nilfgaardzkiego wojska osoby parające się sztukami magicznymi podlegają oficjalnie pod cesarski kodeks prawny. Oznacza to w praktyce, że ich obecność jest tolerowana, a nawet pożądana, o ile tak jak w przypadku religii, nie mieszają się do życia politycznego i pozostają względnie dyskretni.